Wielkopolski Związek Pracodawców
Przemysł łagodnie wychodzi z dołka
Indeks PMI dla polskiego przemysłu wzrósł w listopadzie do 49,1 pkt z 48,8 pkt miesiąc wcześniej – podał S&P Global.
Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Sektor przemysłowy kontynuuje powolną, ale konsekwentną wspinaczkę ku stabilizacji. W listopadzie wskaźnik PMI dla przetwórstwa wyniósł 49,1 pkt, co stanowi zauważalną poprawę względem październikowego odczytu na poziomie 48,8 pkt. Choć wynik ten technicznie nadal oznacza recesję, gdyż pozostaje poniżej neutralnego progu 50 pkt, to dystans dzielący nas wobec innych państw Unii jest obecnie najmniejszy od wielu miesięcy. Sugeruje to wyraźne wyhamowywanie negatywnych trendów i poprawę nastrojów w krajowych fabrykach pod koniec roku.
Powolne, ale sukcesywne odbicie PMI widać w twardych danych o produkcji przemysłowej. To potwierdzenie realnego wzrostu aktywności w fabrykach, które daje uzasadnione podstawy do prognozowania dalszych zwyżek indeksu. Należy jednak pamiętać, że cieniem na tym obrazie kładzie się kondycja rynku pracy, który ciąży na wynikach sektora. Trwające procesy dostosowawcze w zatrudnieniu oraz presja kosztowa systematycznie obniżają składowe PMI. Zatrudnienie w przemyśle spadło siódmy miesiąc z rzędu, choć tempo redukcji etatów wyhamowało.
Listopadowy odczyt wpisuje się w scenariusz łagodnego wychodzenia z dołka, w którym przemysł znalazł się w połowie roku. Wzrost wskaźnika jest tym bardziej godny odnotowania, że następuje we wciąż wymagającym otoczeniu zewnętrznym, zwłaszcza biorąc pod uwagę utrzymujące się problemy niemieckiego sektora wytwórczego – ósmy miesiąc spadku nowych zamówień. Osiągnięcie poziomu 49,1 pkt wskazuje na relatywną odporność producentów, którzy mimo wahań popytu zagranicznego skutecznie adaptują się do obecnych warunków rynkowych i kosztowych. Można też podejrzewać, że teraz dostosowanie gospodarcze będzie przebiegało silniej w sektorze usług niż produktów.
Obecny wynik należy zatem traktować z ostrożnym optymizmem jako zapowiedź kończącej się korekty i sygnał, że najtrudniejszy moment obecnego cyklu koniunkturalnego przemysł ma już prawdopodobnie za sobą. Dynamika spadku nowych zamówień wyraźnie słabnie, a firmy z większym optymizmem patrzą w przyszłość. Obecny wzrostowy trend zostanie utrzymany zapewne w grudniu potwierdzając cały 2025 r. jako wyraźnie lepszy od 2024 r. dla przemysłu.