Aktualności

Nowe uprawnienia PIP wciąż budzą zbyt wiele zastrzeżeń

Nowa wersja projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy wciąż nie rozwiewa kluczowych obaw przedsiębiorców odnośnie reklasyfikacji umów prawa cywilnego. Proponowane przepisy nadal przewidują przyznanie inspektorom pracy władczych uprawnień do arbitralnego przekwalifikowywania umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę. Uwagi przedsiębiorców nie zostały uwzględnione – uważa Konfederacja Lewiatan.

Resort rodziny, pracy i polityki społecznej opublikował trzecią już wersję projektu zmian w ustawie o PIP.

– Zaproponowane zmiany nie dotykają najważniejszych elementów projektowanych rozwiązań, a wiele kontrowersyjnych kwestii nadal pozostaje bez odpowiedzi. Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec projektu jest podejrzenie naruszenia Konstytucji RP, co dodatkowo wzmacnia obawy ekspertów i przedsiębiorców dotyczące kierunku reformy. Wciąż brakuje pewności prawnej i przewidywalności dla przedsiębiorców, a szczególne zastrzeżenia budzi władczy, administracyjny charakter planowanych działań – mówi Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.

Od lat obowiązujące przepisy dopuszczają różne formy współpracya kolejne nowelizacje przepisów  uwiarygodniały stosowanie umów cywilnoprawnych na rynku pracy. Wybór rodzaju umowy często wynika ze świadomej decyzji obu stron, które potrzebują większej elastyczności współpracy – elastyczności, której  prawo pracy nie zapewnia. Ocena, czy dana relacja spełnia przesłanki stosunku pracy, czy raczej kontraktu cywilnoprawnego, bywa niejednoznaczna – potwierdza to obszerne i orzecznictwo sądowe. Spory przed sądami trwają nawet kilka lat, co dodatkowo potęguje stan niepewności dla przedsiębiorców i osób współpracujących. .

Wątpliwości pogłębia fakt, że decyzję o wpisaniu tych rozwiązań do Krajowego Planu Odbudowy rząd podjął samodzielnie i bez rzetelnych konsultacji społecznych. Brak pogłębionej debaty o kierunku zmian i przyszłości rynku pracy w Polsce jeszcze przed rozpoczęciem procesu legislacyjnego należy uznać za niedopuszczalny.

– Nowe regulacje dotyczące reklasyfikacji umów prawa cywilnego mogą radykalnie zakłócić funkcjonowanie wielu branż, generując nieprzewidywalność  i skutkując pogorszenie się sytuacji na rynku pracy. Projekt pomija szerszy kontekst społeczno-gospodarczy , a jego wdrożenie grozi wywołaniem stanu niepewności pośród przedsiębiorców i osób współpracujących – czego w obecnych realiach gospodarki powinniśmy za wszelką cenę unikać. Zmiany, jeśli są konieczne, powinny mieć charakter ewolucyjny i minimalizować ryzyko po stronie przedsiębiorców oraz osób współpracujących  – dodaje Robert Lisicki.