Solange Olszewska. Kobieta ekolog w krainie autobusów

Żeby pomóc mężowi w budowaniu Solarisa, rzuciła dobrą pracę na uczelni w Niemczech. Jako kobieta sama musiała wywalczyć sobie pozycję w firmie, a potem zastąpić męża.

Paryski szczyt klimatyczny zdominowała wielka polityka. Kiedy przywódcy 150 państw dyskutowali o negatywnym wpływie paliw kopalnych na środowisko, Solaris wysłał na ulice miasta elektryczny autobus, by promować ekologiczny transport. Zadanie to przypadło modelowi Urbino 12 Electric, który dzięki trzem sposobom ładowania (m.in. podczas postoju na przystanku) może jeździć 24 godziny na dobę. Wyjechał na jedną z najważniejszych paryskich tras, między pierwszą a piątą dzielnicą – koło Luwru i katedry Notre Dame.

Jest jednym z ponad 50 autobusów elektrycznych, które na rynkach europejskich sprzedał Solaris, firma należąca do rodziny Olszewskich z wielkopolskiego Bolechowa. Jeżdżą już po ulicach Warszawy, Barcelony, Berlina, Düsseldorfu, Drezna czy Hamburga.

Branża autobusowa jest niezwykle interesująca, a miasta wciąż rozbudowują transport publiczny. Z drugiej strony jest trudno na rynku, bo marże są niskie, każdy chce kupować jak najtaniej. Dlatego inwestujemy w nowe technologie i napędy elektryczne, aby być przed konkurencją

– tłumaczy Solange Olszewska, właścicielka Solarisa.

W 2014 r. przychody firmy wyniosły prawie 1,6 mld złotych. Solaris jest nie tylko jedyną polską firmą sprzedającą co roku ponad tysiąc autobusów w całej Europie, ale i jedyną firmą motoryzacyjną na świecie należącą do kobiety.

Twórcą firmy był mój mąż, Krzysztof, który pod koniec lat 90. był uważany za najlepszego konstruktora autobusów w Europie. Ale ja od początku odpowiadałam za sprzedaż, a w 2012 roku, kiedy mąż ciężko zachorował, przejęłam zarządzanie całą firmą

– wspomina Solange Olszewska.

Krzysztof Olszewski pod koniec lat 70. zaczynał od własnego warsztatu samochodowego na Krakowskim Przedmieściu, kilkadziesiąt metrów od bram Uniwersytetu Warszawskiego. Stan wojenny zastał go w Berlinie Zachodnim i tam trafił do Neoplanu, jednego z największych niemieckich producentów autobusów, w którym pracował już podczas praktyk studenckich.

Przeszedł wszystkie szczeble w firmie i na początku lat 90. został głównym konstruktorem w Neoplanie. Wtedy jednak okazało się, że nie ma szans na wejście do zarządu firmy, bo miejsca w nim były zarezerwowane tylko dla członków rodziny właścicieli. Postanowił więc stworzyć własną firmę.

Wrócił do Polski, żeby budować fabrykę, w której de facto przez pierwsze dwa lata mieszkał. Pierwsze autobusy wyprodukowaliśmy w 1996 roku na zlecenie Poznania

– opowiada Solange Olszewska.

Początkowo nie chciałam się przeprowadzić, mąż szukał zleceń w Polsce, a ja w Niemczech

– mówi właścicielka Solarisa. Problem polegał na tym, że Olszewscy nie działali w branży odzieżowej czy kosmetycznej, ale w zdominowanej przez mężczyzn branży motoryzacyjnej. I dlatego chociaż Solange była współwłaścicielką i członkiem zarządu odpowiedzialnym za sprzedaż i marketing, musiała walczyć o pozycję w firmie.

Krzysztof Olszewski pod koniec lat 70. zaczynał od własnego warsztatu samochodowego na Krakowskim Przedmieściu, kilkadziesiąt metrów od bram Uniwersytetu Warszawskiego. Stan wojenny zastał go w Berlinie Zachodnim i tam trafił do Neoplanu, jednego z największych niemieckich producentów autobusów, w którym pracował już podczas praktyk studenckich.

Przeszedł wszystkie szczeble w firmie i na początku lat 90. został głównym konstruktorem w Neoplanie. Wtedy jednak okazało się, że nie ma szans na wejście do zarządu firmy, bo miejsca w nim były zarezerwowane tylko dla członków rodziny właścicieli. Postanowił więc stworzyć własną firmę.

Wrócił do Polski, żeby budować fabrykę, w której de facto przez pierwsze dwa lata mieszkał. Pierwsze autobusy wyprodukowaliśmy w 1996 roku na zlecenie Poznania

– opowiada Solange Olszewska.

W Niemczech miała dobrą pracę (była stomatologiem i nauczycielem akademickim), miała przyjaciół, dzieci chodziły tam do szkoły. Wszystko to musiała zostawić, by pomóc mężowi stworzyć firmę. Budowę zakładów sfinansowali z kredytu (10 mln złotych) zaciągniętego w Banku Handlowym. Dzieci zostały w Niemczech w internacie, a ona kursowała między Poznaniem a Berlinem.

Początkowo nie chciałam się przeprowadzić, mąż szukał zleceń w Polsce, a ja w Niemczech

– mówi właścicielka Solarisa. Problem polegał na tym, że Olszewscy nie działali w branży odzieżowej czy kosmetycznej, ale w zdominowanej przez mężczyzn branży motoryzacyjnej. I dlatego chociaż Solange była współwłaścicielką i członkiem zarządu odpowiedzialnym za sprzedaż i marketing, musiała walczyć o pozycję w firmie.

dyplom
Wielkopolski Związek Pracodawców Lewiatan
ul. Grunwaldzka 104
60-307 Poznań
tel. 61 657 60 51
tel. 691 98 68 68
biuro@wzp.org.pl
www.wzp.org.pl
konfederacja lewiatan
Copyright by MindsEater