Czy parytety i kwoty mają sens?

Otwierając debatę poświęconą zwiększaniu udziału kobiet w polityce i biznesie, która odbyła się w ramach trwającego Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie, Henryka Bochniarz powiedziała: „Kwoty i parytety nie są mi potrzebne, a ponieważ jestem liberałką nawet ich nie lubię. Lubię natomiast efekty, jakie przynoszą. Bez nich, przy obecnym tempie, osiągnięcie równowagi płci w zarządach spółek i parlamentach zajęłoby ponad 50 lat.” Uczestnicy dyskusji nad argumentami „za” i „przeciw” gwarantowaniu kobietom miejsc na listach wyborczych i w zarządach spółek musieli zająć miejsca: po prawej stronie przeciwnicy idei kwot i parytetów, po lewej – ich zwolennicy. Pierwsi byli w wyraźnej mniejszości.
Tę proporcję potwierdzają badania Komisji Europejskiej – aż 75 proc. obywateli państw UE popiera wprowadzenie prawnych rozwiązań mających na celu zachowanie równowagi płci w zarządach firm. Co więcej – 49 proc. respondentów uważa, że najlepszym sposobem na wyegzekwowanie odpowiednich mechanizmów są kary finansowe dla przedsiębiorstw (Eurobarometr, 2011).

W gronie panelistów nie było parytetu. Jak wyjaśniła Henryka Bochniarz, mimo wielotygodniowych starań nikt z zaproszonych mężczyzn, znanych z krytyki idei kwot dla kobiet, nie przyjął zaproszenia do wzięcia udziału w debacie.

Irene Natividad, przewodnicząca Global Summit of Women, wskazywała na korzyści wynikające z zastosowania kwot, czyli gwarantowanej proporcji obecności kobiet, np. w zarządach firm. Badania wyraźnie pokazują, że wzrost liczby kobiet w zarządach spółek powoduje poprawę ich wyników finansowych. Jak wynika np. z raportu przygotowanego przez firmę doradczą McKinsey, zyski operacyjne przedsiębiorstw stosujących zasadę równowagi płci są o 56 proc. wyższe od zysków firm, w których zarządach zasiadają wyłącznie mężczyźni. Badanie przeprowadzone przez firmę Ernst & Young dotyczyło z kolei 290 największych spółek notowanych na giełdzie.

Wykazało ono, że zyski firm, które mają w swoich zarządach co najmniej jedną kobietę, są znacząco wyższe od zysków tych podmiotów, których zarządy składają się wyłącznie z mężczyzn. Irene Natividad wskazywała także na statystyki – aż 77 proc. najsilniejszych marek świata ma w swoich zarządach kobiety. W okresie 5 lat marki te wykazują średnią stopę wzrostu na poziomie 66 proc., a te, którymi kierują męskie zarządy – jedynie 6 proc.

Andrzej Klesyk, prezes PZU, mianowany rzecznikiem oponentów kwot i parytetów, został zapytany przez gospodynię sesji, Henrykę Bochniarz o liczbę kobiet w firmie, którą zarządza. Odpowiedział, że 70 proc, zatrudnionych stanowią panie i zajmują 59 proc. stanowisk kierowniczych. Gdy padło pytanie o liczbę kobiet w zarządzie firmy okazało się, że są w nim sami mężczyźni. – Tę smutną prawidłowość potwierdzają wszystkie badania – im wyżej, tym gorzej – powiedziała Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan.

Lena Kolarska – Bobińska, posłanka do Parlamentu Europejskiego, wyjaśniała powody tego stanu i negatywnych reakcji pewnych grup na ideę parytetów. – Kwoty są traktowane jako zagrożenie, które uderza w system władzy. W jądro, z którego pochodzą przywileje, prestiż, pieniądze. Dziś możemy wyśmiewać kwoty, ale jednocześnie trzeba przyjąć, że stają się one obowiązującym prawem w wielu krajach Unii Europejskiej i świata.
Także w Polsce, dzięki aktywności Kongresu Kobiet, udało się wprowadzić 35 proc. kwotę na listach wyborczych do parlamentu. – Niestety, partie które chciały przechytrzyć system umieściły kobiety na ostatnich miejscach i w efekcie w polskim parlamencie mamy 24 proc. kobiet. Dlatego trzeba pójść o krok dalej i wprowadzić tzw. system suwakowy, czyli naprzemienne umieszczanie nazwisk kobiet i mężczyzn na listach wyborczych.

Jak podkreśliła Kinga Rusin, współprowadząca panel, kobiety nie chcą walczyć z mężczyznami, ale współpracować. – Rywalizacja i dążenie do konfrontacji nie leży w naszej naturze – dodała.

Irene Natividad zapewniła sceptyków, że mianowanie kobiet do zarządów, rad nadzorczych czy stanowisk politycznych tylko dlatego, że są kobietami, byłoby niedorzeczne. Chodzi o to, że się kobietom zwykle w ogóle nie składa się takich propozycji. Czas to zmienić.
Moderatorkami sesji były Henryka Bochniarz, prezydent PKPP Lewiatan i znana dziennikarka, Kinga Rusin. W debacie panelowej uczestniczyły: Irene Natividad, prezydent Global Summit of Woman, Rohini Anand, reprezentująca Sodexo, prof. Małgorzata Fuszara z Uniwersytetu Warszawskiego, Erkia Kvapilova, szefgowa UN Women ze Słowacji i Lena Kolarska-Bobińska, posłanka do Parlamentu Europejskiego.

 

dyplom
Wielkopolski Związek Pracodawców Lewiatan
ul. Grunwaldzka 104
60-307 Poznań
tel. 61 657 60 51
tel. 691 98 68 68
biuro@wzp.org.pl
www.wzp.org.pl
konfederacja lewiatan
Copyright by MindsEater